Rafał Zawierucha o pracy z Quentinem Tarantino

– Wiedziałem, że chcę pracować w Hollywood. Marzyłem o tym

Rafał Zawierucha to jedno z najgorętszych nazwisk tego roku. Aktor, znany z filmów „Bogowie” Łukasza Palkowskiego i „Powidoki” Andrzeja Wajdy, rozbił bank i znalazł się na planie nowego filmu Quentina Tarantino, gdzie wcielił się w postać Romana Polańskiego. U jego boku zobaczymy plejadę supergwiazd, by wymienić choćby Margot Robbie (w roli Sharon Tate, żony Polańskiego), Leonardo DiCaprio, Brada Pitta, Ala Pacino, Kurta Russella i Dakotę Fanning.

Zawierucha gościł ostatnio w programie Kuby Wojewódzkiego, gdzie opowiedział o pracy na planie obrazu „Once Upon a Time in Hollywood”. Dowiedzieliśmy się m.in. o tym, że aktor otrzymał rolę na podstawie taśmy castingowej, która została wysłana do Hollywood. To wystarczyło, by Tarantino zobaczył w nim Romana Polańskiego. – Wiedziałem, że chcę pracować w Hollywood. Marzyłem o tym – powiedział Zawierucha na kanapie u Wojewódzkiego.

A jak przywitał polskiego aktora Quentin Tarantino? – Cześć, Rafał! Super, że przyleciałeś. Witaj w rodzinie Tarantino – usłyszał od niego poruszony Zawierucha. Naturalnie, nie ujawnił kulis powstawania filmu, co objęte jest tajemnicą zawodową oraz kontraktem. Dowiedzieliśmy się natomiast, że na planie miała miejsce sytuacja iście hollywoodzka. Nominowana do Oscara® Margot Robbie zaproponowała Zawierusze, by wymienili się numerami telefonów. Tyle że aktor nie miał przy sobie telefonu. – Wtedy napisała mi swój numer na ręce – wspomina filmowy Roman Polański.

„Once Upon a Time in Hollywood” zadebiutuje w kinach latem 2019 roku.

Źródło: tylkohity.pl